» Macedonia i Grecja 2014

Macedonia i Grecja 2014

Konflikt grecko-macedoński nie zraża nas do odwiedzenia obu krajów jednocześnie. Plan wyjazdu realizujemy wspólnie z załogą Land Rovera oraz Jeepa. Miejscem spotkania jest Budapeszt, w którym to gościliśmy już podczas naszej podróży do Bułgarii.

 

„Ojcem być to pokazywać jej miejsca. To dlatego, że musi poznać świat w towarzystwie kochającego ją przewodnika.”

DZIEN 1 … dojazd … Budapeszt

Wyruszamy bardzo wczesnym sobotnim rankiem 2 sierpnia, kierujemy się na przejście graniczne z niemcami, uzupełniamy paliwo i spokojnym-równomiernym tempem podążamy do stolicy Węgier – Budapesztu.

IMG_1582

Jazda na południe niemiec jest w miarę przewidywalna i nie napotykamy większych problemów w postaci korków. W Czechach kupujemy miesięczną winietkę i zatrzymujemy się na śniadanie. Stół suto zastawiony jeszcze domowym jadłem.

IMG_1583   Najedzeni ruszamy w dalszą drogę do miasta, któremu początek dali Celtowie budując osadę na Wzgórzu Gellerta. Na miejsce docieramy późnym popołudniem. Jedziemy wzdłuż Dunaju.

_HUS9514 _HUS9517 _HUS9520 _HUS9521 _HUS9524 _HUS9525 _HUS9526 _HUS9533 _HUS9541

Z zachodniego brzegu miasta jedziemy mostem Łańcuchowym na wschodnią część miasta na tyły budynku Parlamentu.

_HUS9542 _HUS9544

Dalej przejechać nie można, w miejscu tym zastaje nas burza z deszczem.

_HUS9548

Gdy tylko ustaje padać deszcz jedziemy w poszukiwaniu restauracji, parkujemy nieopodal.

IMG_1592

Mamy mięso i mamy owoce morza.

Niektóre potrawy wymagają specjalnego zabezpieczenia konsumujących owe 🙂

IMG_1596 IMG_1597

a na niektóre lepiej nie patrzeć 🙂

IMG_1599

 

Podczas kolacji dostajemy ponaglające sms,y od reszty załogi, która oczekuje nas na umówionym wcześniej Campingu. Docieramy tam już po zmroku. Witamy się z Justyną i Adasiem oraz poznajemy załogę Jeepa, Asię i Krzysztofa. Rozkładamy się do spania, wieczorne rozmowy przy lampce węgierskiego wina i lulu.

Camping jest usytuowany nieco dalej od zgiełku miasta jednak nie myśl drogi czytelniku, że panowała tam błoga cisza. Zaraz za płotem znajdowało się torowisko dla pociągów i chyba motorniczy celowo właśnie w tym miejscu naciskał przeraźliwie ryczący klakson. Ale to nie wszystko, dodatkową atrakcją były nisko przelatujące samoloty.

DZIEŃ 2 … dojazd … Skopje

Poranna toaleta, śniadanie i w drogę. Tuż przed wyjazdem z Campingu Arena.

IMG_1601

 

Zaczyna się nudna i monotonna droga.

IMG_1603 IMG_1604

Serbia i ponad 600 km tranzytu. Bramki na autostradzie w Serbii obsługują wyjątkowo niemili ludzie. Trzeba się przygotować, że chcąc płacić w Euro musisz mieć wyliczoną kwotę ale nie mogą to być centy, bowiem drobnych nie przyjmują !!! Nie wydają też w Euro tylko w lokalnej walucie. Odnotowaliśmy małe spięcie na linii kierowca – pracownik budki pobierającej opłaty, interweniowała policja.

IMG_1605

Za Belgradem skręcamy w boczne drogi i szukamy jedzenia.

IMG_1609 IMG_1610 IMG_1611

Dość przyzwoita knajpka z nie najgorszym jedzeniem.

IMG_1613 IMG_1614

noo to akurat było nie dobre 🙁

IMG_1615

Czy ktoś pamięta takie auta na drogach Polski?

IMG_1618

Bardzo późnym wieczorem przekraczamy granicę Serbsko – Macedońską

IMG_1619

Od granicy mamy już niedaleko do naszego campingu pod Skopie.

IMG_1621

 

DZIEŃ 3 … Skopje

Pospać nie można … budzi nas watacha psów 🙂

IMG_1624

 

Camping ma w zasadzie duży potencjał, jest przy Hotelu o tej samej nazwie. Niestety są problemy z ciepłą wodą. Użytkowników niewielu.

 

DSC_3337 DSC_3339 DSC_3340

Na pobliskiej stacji benzynowej dowiadujemy się o serwis klimatyzacji.

IMG_1627

Po chwili prowadzeni jak po sznurku za wysłannikiem z serwisu trafiamy pod warsztat, a tam … spotykamy polską załogę Toyoty 🙂

IMG_1629

DSC_3344

Jedziemy na jazdę testową, mechanik trzyma tajemniczy manometr na szybie 🙂

DSC_3347

 

Ten w środku to właściciel warsztatu

IMG_1636

Dziewczyny mają zaaranżowany naprędce stoliczek kawiarniany, jest też do dyspozycji gości wifi.

IMG_1638 IMG_1639

 

Niestety autko trzeba zostawić na dłużej, więc zamawiamy taxi i ruszamy w miasto.

_HUS9552

Skopje jak na stolicę państwa jest maleńkie, liczy bowiem niespełna 700 tys mieszkańców. Praktycznie w całości zniszczone po trzęsieniu ziemi wznosi się dzięki programowi odbudowy z wielkim rozmachem.

Monumentalne pomniki, fontanny, kicz, przepych, patos.

_HUS9550

 

To tu w 1910 roku urodziła się Matka Teresa z Kalkuty znana wówczas jako Agnes Gonxha Bojaxhiu. Zaglądamy do muzeum jej poświęconego.

IMG_1640

 

DSC_3349

_HUS9553

_HUS9557 _HUS9558

Pomnik Aleksandra Wielkiego.

_HUS9559 _HUS9560

DSC_3354 DSC_3357 DSC_3362 DSC_3363 DSC_3364 DSC_3367 DSC_3368

_HUS9563

Replika paryskiego Łuku Triumfalnego

_HUS9576 _HUS9578

Jedyny autentyczny element w centrum miasta, Kamienny Most na rzece Wardar. Łączy stare miasto z nowym. Rzeka Wardar – w mitologi czarna, piękna rzeka, w której obmywali się Bogowie wierząc, że zapewni im płodność i obfite życie. Pisał o niej Homer jako o najczystrzej rzece świata.

_HUS9587 _HUS9589 _HUS9590 _HUS9591

Fontanna poświęcona Matkom Macedonii

_HUS9599

W tle 13 metrowy pomnik Filipa II

_HUS9600 _HUS9604 _HUS9606

Stara część Skopje to muzułmańska dzielnica, most przenosi nas w czasie do Małego Stambułu. Znajdujemy to Stary Targ z niezliczoną ilością straganów i kawiarenek.

_HUS9610 _HUS9613 _HUS9617 _HUS9618 _HUS9620 _HUS9621 _HUS9626

 

Czas na posiłek

IMG_1659 IMG_1653

Sałatki są mega pyszne.

IMG_1660 IMG_1661 IMG_1662 IMG_1663

 

DSC_3378

Na lokalnym targowisku kupujemy owoce i warzywa. Pomidory smakują tu zupełnie inaczej

IMG_1664 IMG_1666 IMG_1667

 

Opuszczamy Skopje i kierujemy się  na południowy zachód do Kanionu Matka, który jest oddalony od Skopje niespełna 15 km.

_HUS9635

DSC_3379

_HUS9638

Jest to sztuczny zbiornik powstały po wybudowaniu tamy na rzece Treska. Mijamy zaporę i umieszczoną na niej elektrownię. Nieco dalej jest restauracja oraz przystań dla łódek.

_HUS9639 _HUS9645

Kanion Matka to urokliwe miejsce, wynajmujemy łódź i płyniemy pomiędzy pasmami górskimi , z jednej strony góry Wodna , a z drogiej góry Osoj – Kowaczica, na których poukrywanych jest wiele monastyrów pamiętających czasy tureckie, między innymi św. Andrzeja i św Mikołaja.

_HUS9654 _HUS9666

 

Nad brzegami liczne domki .. lub szałasy, ponoć wszystkie postawione nielegalnie

DSC_3399

_HUS9669 _HUS9673

Wycieczka zagląda też do jaskini. Jest niewielka i zwiedzanie przebiega szybko.

_HUS9684 _HUS9690 _HUS9696

Nasz plan podróży po bezdrożach szybko tego dnia się kończy, tuż za Klasztorem Matka leśny dukt widziany na mapach googla jako polna droga okazuje się nieprzejezdny. Postanawiamy objechać jednak na kolejnej drodze staje przed nami brama, za którą stoją ludziki z bronią. Wycofujemy się na pobliską polankę i w okolicy Górnej Matki spędzamy noc.

_HUS9707 _HUS9709

 

Miejsce biwakowe z dala od domostw na polance.

DSC_3410

 

DZIEŃ 4 … jezioro Kozjak

Poranek na wspomnianej polance, budzi nas piękne słońce, które zapowiada wspaniały dzień.

_HUS9711

Słońce zachęca do wstawania?

_HUS9715 _HUS9716

Jak zwykle na wyjazdach z samego rana witają nas zwierzęta, tym razem są to owieczki.

_HUS9720 _HUS9722 _HUS9724

Kawałek drogi musimy pokonać asfaltem.

_HUS9725

Napełniamy zbiorniki krystalicznie czystą górską wodą

DSC_3412 DSC_3414 DSC_3415

DSC_3419 DSC_3422

_HUS9730 _HUS9734

No niestety, kraje bałkańskie tak już mają, wszechobecne śmieci

_HUS9737

DSC_3426

widok na miejscowość Sadlarevo

_HUS9739

DSC_3430 DSC_3432 DSC_3439 DSC_3441 DSC_3443

Sesja zdjęciowa na wzniesieniu 1400 mnpm

_HUS9743 _HUS9746 _HUS9748 _HUS9751 _HUS9753

DSC_3447 DSC_3450 DSC_3452

i dalej w drogę

_HUS9757 _HUS9759 _HUS9760 _HUS9762

„Tu byłem — Tony Halik” , takie napisy można spotkać wyryte  w wielu zakątkach świata pozostawione przez słynnego podróżnika. Nasze może nie są tak trwałe ale zostawiamy swój ślad.

_HUS9763 _HUS9764 _HUS9767 _HUS9770 _HUS9773

_HUS9780 _HUS9781 _HUS9782

Zbliżamy się do Jeziora Kozjak, które to jak Kanion Matka jest również sztucznym zbiornikiem na rzecze Treska. największym w Macedonii. Liczy sobie 32 km długości, a w najgłębszym miejscu ma 130 m. Tyle samo też mierzy tama, która służy głównie do ochrony p/powodziowej , a w niewielkim stopniu do produkcji energii.

_HUS9786 _HUS9787 _HUS9788 _HUS9791 _HUS9792

DSC_3457 DSC_3461 DSC_3463 DSC_3469 DSC_3472 DSC_3475 DSC_3479

_HUS9805 _HUS9808 _HUS9809 _HUS9810 _HUS9811 _HUS9815 _HUS9818 _HUS9822 _HUS9823 _HUS9825 _HUS9827

Most na Jeziorze Kozjak, przekraczamy go i jedziemy wschodnim brzegiem jeziora.

_HUS9830 _HUS9836 _HUS9839

Piękna szutrowa droga zachęcała do szybszej jazdy, niestety złapaliśmy kapcia.

DSC_3480

… czuję presję na plecach …

DSC_3481

z odsieczą przybył Adam

DSC_3483

Piękny niespełna roczny Wrangler został brutalnie rozdarty, co prawda naprawiliśmy go za duże pieniądze / jakiś zapas trzeba mieć / ale po powrocie do domu wywaliłem go zastępując nowym.

DSC_3487

_HUS9841

 

Po drodze znaleźliśmy wspaniałą miejscówkę na nocleg. W miarę płaski placyk z niewielką kapliczką i bieżącą wodą ze źródła.

_HUS9851

Bo piwo to trzeba umieć otwierać 🙂

_HUS9852

Pogoda lekko się załamuje, rozpinamy roletę i chronimy się przed deszczem.

_HUS9854 _HUS9858

DZIEŃ 5

 

IMG_1708

_HUS9860

 

DSC_3503 DSC_3504 DSC_3506

IMG_1710

_HUS9865 _HUS9869 _HUS9873

Gostivar, szukamy miejsca gdzie możemy naprawić oponę, przy okazji dziewczyny kupują pieczywko.

_HUS9875

IMG_1712

Warsztat połączony jest z myjnią na wolnym powietrzu, niejako na parkingu. Mycie auta jest gratisem za naprawę opony. Lokalizacja warsztatu 41*47′ 46″ N ; 20* 55′ 01″ E

IMG_1714

w oczekiwaniu na naprawę

IMG_1715

_HUS9879

Tuż za miejscowością Lenovo zatrzymujemy się nad jeziorem Mavrovo na posiłek. Część załogi planuje chłodną kąpiel jednak brzegi jeziora w tym miejscu są bardzo grząskie i muliste. Poniżej widać jak Weronika zapada się i jezioro ją wciąga 🙂

_HUS9881

IMG_1720

Kawka z naszego ekspresu

IMG_1721 IMG_1722

_HUS9882

Na tym samym jeziorze, na jego południowym krańcu w miejscowości Mawrowo znajduje się Stary Kościół, który jest w … wodzie. W zależności od wysokości wody jest bardziej lub mniej zalany. Spotyka się w sieci zdjęcia gdzie można dojść do murów kościelnych suchą stopą jednak są też momenty, że woda sięga wysoko do okien. Lokalizacja 41*39’36” N ; 20*44’08” E

_HUS9885 _HUS9889

DSC_3508 DSC_3514 DSC_3521

_HUS9891 _HUS9899 _HUS9907 _HUS9910

Nowy Kościół posadowiony nieco wyżej.

_HUS9911 _HUS9918 _HUS9919 _HUS9920 _HUS9923 _HUS9926

DSC_3523

_HUS9928 _HUS9929 _HUS9934 _HUS9940 _HUS9942 _HUS9945 _HUS9950 _HUS9953 _HUS9965 _HUS9966

Polska myśl techniczna , nieco zmodyfikowana, gdzieś w górach Macedonii.

_HUS9969

Dość późno docieramy do Ochrydu, szukamy naszego campingu, który okazuje się nieciekawy. Lokalizacja jest dobra bo nad jeziorem , jednak zaplecze sanitarne i mieszkańcy tego campingu skutecznie nas odstraszają. Camping to Camp Andon Dukov – odradzamy.

_HUS9972

 

Niestety sam Ochryd to jak Zakopane dla polaków. Kolejny camping / Campgrounds Eleshec / jest pełny i nie mogą nas przyjąć. Zaczyna się już robić ciemno, a na dodatek jest jakaś awaria sieci energetycznej, na ulicach mrok. Znajduje nas jakiś człowiek, który poleca nam  motel w Pesztani, decydujemy się i po chwili możemy uczcić miniony dzień lampką wina.

IMG_1729

 

 

DZIEŃ 6 … Ochryd 

Pobudka w motelu, widok z okna słaby ale nie po to tu przyjechaliśmy. Toaleta poranna i zmykamy w dalszą drogę.

IMG_1735

Na parkingu przed motelem jak w muzeum , kilka modeli Citroena 2CV. Kultowe wręcz auto, które produkowane było w latach 1949-1990. W 1936 roku dyrektor firmy powiedział :„chcę aby w aucie mogły wygodnie pomieścić się cztery osoby wraz z koszykiem zawierającym 60 jaj i by podczas jazdy z prędkością 50 km/h nie zrobiła się jajecznica”, … i tak powstała 2CV, ka 🙂

IMG_1736 IMG_1737

 

Kamienista plaża tuż przy motelu.

 

DSC_3527 DSC_3529 DSC_3530 DSC_3532

to baner naszego motelu

IMG_1739

Wracamy do Ochrydu, parkujemy nad brzegiem jeziora i pośpiesznie szukamy knajpki gdzie moglibyśmy zjeść śniadanko.

_HUS9998 _HUS9993 _HUS9981

 

Na dobry początek kawka

IMG_1745

 

Studiowanie menu, wybór nie jest łatwy

IMG_1741

i lądują dania na stole

IMG_1746 IMG_1747 IMG_1748 IMG_1749 IMG_1750

_HUS0009

Z pełnymi brzuchami idziemy zwiedzać Ochrydę, która leży u podnóża góry Galiczica.

_HUS0024

Lokalny naganiacz i zaklinacz turystów zachęca nas na rejs łodzią po jeziorze Ochryd za symboliczną oczywiście opłatą.

_HUS0029

Nie trzeba nas długo było namawiać, cała nasza grupa na pokładzie

_HUS0030 _HUS0035 _HUS0037 _HUS0039

Mamy niepowtarzalną okazję zobaczyć od strony wody cerkiew św. Jana Teologa z Kaneo.

_HUS0064 _HUS0072

Ja z Kapitanem naszej łodzi.

_HUS0076

DSC_3544

_HUS0100

Cerkiew św. Jana Teologa z Kaneo powstała w XIV wieku łączy elementy bizantyjskie i ormiańskie.

_HUS0104 _HUS0107

Idziemy w górę do miejsca gdzie znajdują się ruiny bazyliki św. Erazma. Po drodze napotykamy śmietnisko przy powstającym tu – kompleksie uniwersyteckim, który jest budowany na wykopaliskach archeologicznych. Z tego też względu Ochryda może zostać skreślona z listy światowego dziedzictwa UNESCO.

_HUS0113

DSC_3548

_HUS0114

Cerkiew św. Kliment i Pantelejmon jest repliką starszej cerkwi Św. Pantelejmon, zbudowanej przez św. Kliemnta Ochrydzkiego w roku 863 na tym samym miejscu, na fundamentach dużej pięcio nawowej bazyliki wczesnochrześcijańskiej. Sam zaś św. Kliment został pochowany w podłodze cerkwii w grobie, który sam sobie przygotował

_HUS0119

 

DSC_3551

Ruiny bazyliki w. Erazma, zachowane fragmenty podłogi.

_HUS0123 _HUS0124 _HUS0125 _HUS0127 _HUS0129

 

Przy cerkwi stragany, przy jednym z nich sprzedaje świecidełka … polka.

IMG_1759 IMG_1769 IMG_1771 IMG_1773

_HUS0137 _HUS0138 _HUS0139 _HUS0143 _HUS0144 _HUS0146

Wspinamy się wyżej na wzgórze, do Twierdzy Samuela powstałej w IV wieku pne, która góruje ponad Ochrydą .

_HUS0147

Twierdza chroniła miasto ponad 3 kilometrowym murem, a do miasta prowadziły trzy bramy, z których zachowała się tylko jedna – Górna Brama.

_HUS0157

DSC_3556 DSC_3561 DSC_3567 DSC_3576 DSC_3577

_HUS0159 _HUS0161 _HUS0166 _HUS0168 _HUS0170

oj gorąco …

_HUS0171

Stara część miasta jest bardzo urokliwa, wąskie uliczki zachęcają do odwiedzin. Architektura staromiejska przeważa w górzystej części gdzie zamieszkiwali głównie chrześcijanie, na terenach płaskich przeważała ludność muzułmańska.

_HUS0174 _HUS0178 _HUS0180 _HUS0184 _HUS0186 _HUS0189 _HUS0190 _HUS0193 _HUS0195 _HUS0196 _HUS0197

Teatr antyczny został zbudowany ponad 2000 lat temu w okresie helleńskim. To co się zachowało to tylko część dolna teatru, która została odkryta przez archeologów w 1980 roku

_HUS0200

DSC_3581 DSC_3582

_HUS0205

DSC_3584

_HUS0206 _HUS0209 _HUS0211 _HUS0213 _HUS0217 _HUS0222 _HUS0225 _HUS0226 _HUS0228 _HUS0229

Cerkiew św. Zofii

_HUS0230 _HUS0232 _HUS0242

 

Luch time !!

IMG_1782 IMG_1783 IMG_1784 IMG_1785 IMG_1786 IMG_1792

_HUS0244 _HUS0246 _HUS0248 _HUS0249

Powoli opuszczamy Ochrydę i udajemy się dalej w naszą podróż.

_HUS0250

Jedziemy na południe i dalej na wschód w kierunku jeziora Prespa przez Park Narodowy Galiczica.

_HUS0261

Nieco zbaczamy z drogi i wjeżdżamy na 1950m do opuszczonej stacji meteo na szczycie Lako Signoj. Krajobraz jest katastroficzny, różnica wzniesień to 400m

_HUS0266

 

Połamane słupy energetyczne jak zapałki.

IMG_1809

_HUS0267 _HUS0269 _HUS0273 _HUS0277 _HUS0279

Zapewne przy bardziej sprzyjającej pogodzie można by dostrzec za jeziorem Ochrydzkim wschodnie góry Albanii, a na jeziorze Prespa wyspę Węży , a z nią już granice grecką.

_HUS0280

Resztki budynków

_HUS0285 _HUS0287

Toaleta

_HUS0290

DSC_3590 DSC_3593

Ponoć nie sprzęt się liczy 🙂

DSC_3596 DSC_3597

_HUS0292

 

Jest mega 🙂

IMG_1802

 

Widoki wspaniałe, z tego szczytu możemy podziwiać jezioro Ochryd i Prespa jednocześnie.

_HUS0294

 

i jesteśmy na dole

DSC_3602

 

Dzisiejszy dzień chcemy zakończyć biwakiem nad jeziorem Prespa. Jedziemy do Stenje i nieopodal nad brzegiem zatrzymujemy się.

DZIEŃ 7  … Macedonia … Albania … Grecja 

i to jest to co tygryski lubią najbardziej 🙂 nocleg w takich okolicznościach jest niesamowity

_HUS0300

 

zaledwie kilka metrów dzieli nas od brzegu jeziora Prespa

IMG_1814 IMG_1819

widok z sypialni , aż nie chce się wstawać

IMG_1820

_HUS0301 _HUS0302

auto spakowane do dalszej podróży, jedziemy w okolicę wyspy Węży – Golem Grad

_HUS0317 _HUS0345 _HUS0349

łodzie płynące na Golem Grad

_HUS0350 _HUS0353 _HUS0357 _HUS0362

I rzeczona wyspa. Ciekawostka jest , że jest to jedyna wyspa należąca do Macedonii, ma powierzchnię 0,18km2 i jest dostępna dla turystów od 2008 roku. Jest siedliskiem węży, żółwi, pelikanów, kormoranów i innych gatunków zwierząt. Nie decydujemy się jednak na odwiedzenie jej.

_HUS0363

zabudowania we wsi Konjsko

_HUS0369 _HUS0370

Po chwili jesteśmy już w Albanii

_HUS0372

 

Przejście graniczne, ruch niewielki

IMG_1822 IMG_1824

_HUS0373

Widok na jezioro Prespa i wyspę od strony Albanii

_HUS0375

IMG_1827

_HUS0380 _HUS0381 _HUS0389 _HUS0391

Granica Albańsko-Grecka, jest niesamowity tłok.

IMG_1831 IMG_1832

 

Greckie klimaty … miejscowość Konitsa i stary kamienny most na rzece Aoos

 

_HUS0392 _HUS0396 _HUS0397 _HUS0399 _HUS0401

Woda jest krystalicznie czysta i niesamowicie zimna.

_HUS0405 _HUS0408 _HUS0416 _HUS0418 _HUS0422

 

zakupy, świeże greckie warzywa i owoce

IMG_1839

świeża i czysta woda … za darmo

IMG_1843 IMG_1844

 

Jedziemy do Vikos, a tę drogę pokonamy jutro

_HUS0426

niewielka wioska Vikos

_HUS0428

 

szukamy noclegu

IMG_1848 IMG_1849

nasze miejsce noclegowe

IMG_1850

_HUS0429

a wieczorem … biesiada

_HUS0430

IMG_1855 IMG_1856 IMG_1857 IMG_1858

zdrówko … za nasze wakacje

IMG_1862 IMG_1863 IMG_1864

DZIEŃ 8 … Grecja

Noc spędziliśmy w otoczeniu największego w Europie wąwozu w kameralnym moteliku ze śniadaniem.

_HUS0439

Wstaję dość wcześnie , mam piękną panoramę częściowo przykrytą chmurami.

_HUS0440

centralny punkt miasteczka

_HUS0445

Idę do punktu widokowego na Wąwóz Vikos, niepozorna ścieżka prowadzi pomiędzy zabudowaniami … toyota jest tu popularnym środkiem transportu

_HUS0448

… i sam Wąwóz Vikos

_HUS0450

 

_HUS0454

Już spakowani, poranna kawa w promieniach wschodzącego słońca

_HUS0455 _HUS0466 _HUS0470 _HUS0477 _HUS0478

Wracamy w dół drogą do Aristi aby za chwilkę wjechać na drugą górkę tą własnie serpentyną.

_HUS0480 _HUS0481

 

_HUS0485 _HUS0486

w Grecji takich kamiennych starych mostów jest bardzo wiele i będziemy je spotykać co i rusz na naszej trasie

_HUS0497

Dojeżdżamy do Papingo, uroczego i spokojnego miasteczka leżącego w Parku Narodowym Vikos – Aoos. Zostawiamy samochody na dużym parkingu i ruszamy na pieszo.

_HUS0499 _HUS0500

DSC_3633 DSC_3634

_HUS0502 _HUS0503 _HUS0504

W tak małym miasteczku jest sklepik z rękodziełem, tu kupujemy m.inn. filiżanki i samogon Ouzo.

_HUS0505

DSC_3636

_HUS0506 _HUS0507

zatrzymujemy się w lokalnej małej restauracyjce na kawę i soki

_HUS0509 _HUS0510 _HUS0514 _HUS0517 _HUS0518

DSC_3642

_HUS0520 _HUS0523

DSC_3643 DSC_3645

_HUS0525

Most kamienny w Aristi z looooodowatą wodą, czego doświadczyła Weronika 🙂

_HUS0531 _HUS0538

Piękny most kamienny Kokkorou, wyschnięte koryto rzeki. W internecie można spotkać zdjęcia tego mostu z wodą płynącą pod nim.

_HUS0558

DSC_3652 DSC_3660 DSC_3663 DSC_3665

 

Miejsce jest magiczne

_HUS0560 _HUS0564 _HUS0565 _HUS0566 _HUS0567 _HUS0568

Widok na stary i nowy most

_HUS0569 _HUS0571 _HUS0573

Chyba najładniejszy kamienny most Bagia, dawna nazwa wioski Kipi. Niedaleko głównej drogi, nieco zarośnięty, tajemniczy

_HUS0575 _HUS0576 _HUS0578 _HUS0579 _HUS0582 _HUS0585 _HUS0587 _HUS0588 _HUS0589

DSC_3668

Toyota jest wszędzie

DSC_3672 DSC_3675

 

Dikorfo , Zagoria

_HUS0591

W końcu możemy poczuć trochę dróg szutrowych

_HUS0594

Góry Mitsikeli z najwyższym punktem 1810 mnpm, piękne widoki i super drogi

_HUS0601

DSC_3681

 

Gdzieś tam w dole jest Joanina

_HUS0602 _HUS0607 _HUS0608 _HUS0609

 

IMG_1890

DSC_3683 DSC_3687 DSC_3688

_HUS0612 _HUS0613 _HUS0615

DSC_3693 DSC_3694 DSC_3695 DSC_3696 DSC_3698 DSC_3700

_HUS0616 _HUS0617 _HUS0619 _HUS0622 _HUS0623 _HUS0624 _HUS0625

DSC_3701 DSC_3705 DSC_3706 DSC_3707 DSC_3710

_HUS0626 _HUS0628 _HUS0636

DSC_3715

_HUS0641 _HUS0647 _HUS0648

zimą musi być tu nieciekawie skoro stoją takie znaki

_HUS0649

 

Gdzieś tu na tym parkingu miała być jaskinia Perama, jednak …. jej nie ma .. może złe namiary mieliśmy. W cieniu drzew mały lunch … wieprzowina w sosie własnym w oryginalnym opakowaniu smakuje zawsze tak samo 🙂

 

IMG_1899

 

Joanina i zakupy w lokalnym hiper super markecie

 

IMG_1900

Mityczna rzeka smutku – Acheron, jedna z pięciu rzek Hadesu. Acheron znaczy tyle co „lament”. Tą rzeką w Boskiej Komedii Dantego przewożono potępione dusze.

My pomimo lodowatej wody spacerujemy w górę rzeki na tyle na ile nam pozwala głębokość.

_HUS0650

Jest już dość późno, słońce jest nisko jednak widoki zapierają dech w piersiach, a krystalicznie czysta woda i wysokie klify dopełniają niesamowitych wrażeń.

_HUS0652 _HUS0656

oj zimno …

_HUS0664 _HUS0666 _HUS0671

 

Szukanie miejsca noclegu troszkę nam zajęło, znajdujemy go w dole rzeki po drugiej stronie mostu. Gościnny  grek mieszkający w niemczech mający za żonę polkę udostępnia nam za niewielką opłatą miejsce nad rzeką.

DZIEŃ 9 …

Dziś dojazd, a właściwie dopłynięcie na wyspę Zakyntos.

Ale ale co my tu mamy na śniadanie?

IMG_1917

naleśniki z nutellą ? w warunkach terenowych?

IMG_1918

spotykamy sporo wędrujących żółwików po drodze, nie są to taaaakie żółwie jak w Omanie ale te chociaż są żywe i można je wziąć w ręce.

IMG_1919

_HUS0676

 

to typowy żółw grecki, samice osiągają około 1 kilograma, a karapaksy mają długość do 30 cm. Ciekawostka: w Polsce ten żółw jest uznawany za gatunek inwazyjny !

IMG_1920

z Jeepem coś się dzieje , sprawdzamy w lokalnym warsztacie, niektórzy mają radochę

IMG_1921 IMG_1922

tzn Krzysiek sprawdza, a my zatrzymujemy się w miejscowej knajpce

_HUS0681

kawka, soczek, wifi … jest doooobrze 🙂

_HUS0682

 

Niestety wjazd na Rio-Antirio Bridge płatny. Ma 2883 m długości i 27 m szerokości. W chwili otwarcia w 2004 roku był to najdłuższy most wantowy na świecie.

IMG_1926 IMG_1928 IMG_1930

owoce, warzywa , mniam

IMG_1932

w oczekiwaniu na prom na wyspę, startujemy z Killini

IMG_1933

jest troszkę czasu więc używamy z Weroniką kąpieli w cieplutkim morzu na plaży w Killini

IMG_1936

 

auto już na promie

_HUS0686

 

zajmujemy miejsce na dziobie

IMG_1937

podróż wodami Morza Jońskiego trwa około godzinę

IMG_1938

i wita nas Zakyntos … Zante

_HUS0687

IMG_1940

Jedziemy na zaplanowany wcześniej camping w Alykes, niestety nie mamy rezerwacji więc nie wiemy czy będzie miejsce. Kiedy docieramy na miejsce zarządca wskazuje nam miejscówkę, niestety nie przypada nam ona do gustu, mamy do wyboru ziemię bez trawy lub jakiś biały pylący żwirek. Jednak szczęście nas nie opuszcza, tuz przy bramie campingu jest placyk z piękną zieloną trawą z zadaszeniem. Okazuje się , że można tu zaparkować 🙂

Wieczorem uczta w restauracji

IMG_1945 IMG_1946 IMG_1948 IMG_1949 IMG_1950 IMG_1951

Powrót na camping na wypasie 🙂

IMG_1954

 

czas iść lulu.

DZIEŃ 10 … Zakyntos

Wspomniane wcześniej miejsce naszego biwakowania.

_HUS0689 _HUS0711 _HUS0712

Laaaba i nic nie robienie. Do morza mamy jakieś 30 metrów, a pomiędzy morzem a naszym obozowiskiem mamy basen.

_HUS0719 _HUS0724

Woda czyściutka, cieplutka 🙂

_HUS0728 _HUS0729

 

zabawy w basenie

IMG_1980 IMG_1985

widać zadowolenie na twarzy 🙂

IMG_1988

przy basenie jest mały bar, w którym można coś wypić …

IMG_1989

i co nieco zjeść

IMG_1991 IMG_1992 IMG_1993

_HUS0740 _HUS0742 _HUS0764 _HUS0765 _HUS0771

nasz Camping

_HUS0772

w pobliskiej rzeczce dokarmiamy ławicę rybek głodomorów

_HUS0775 _HUS0778

a ten co? udaje paczkę laysów?

_HUS0785

a kasa płynie szerokim strumieniem

_HUS0788 _HUS0789

Adaś tu nie będziemy jeść , idziemy dalej

_HUS0791

świecidełka ach świecidełka

_HUS0793

 

a wieczorem … grecka uczta, w tej restauracji byliśmy też wczoraj

IMG_2001 IMG_2006 IMG_2007 IMG_2009 IMG_2010 IMG_2011 (1) IMG_2012 IMG_2013 (1)

 

DZIEŃ 11 …  cd nic nie robienia 🙂

_HUS0797 _HUS0800 _HUS0801

śniadanko mocno energetyczne, dziś płyniemy stateczkiem wycieczkowym do zatoki wraku

_HUS0802 _HUS0804

Jesteśmy na nabrzeżu i oczekujemy na naszą łódź

_HUS0807

i w drogę , a raczej w morze

_HUS0827 _HUS0837

dopływamy do zatoki Wraku, i już wiemy, że nie będzie fajnie

_HUS0870

ilość ludzi na tym skrawku piachu jest zadziwiająca, niesamowity tłok i ścisk

_HUS0880 _HUS0885

osławiony wrak na plaży

_HUS0890 _HUS0903

rdza powoli szamie to co zostało

_HUS0904 _HUS0905 _HUS0906 _HUS0907 _HUS0908 _HUS0909 _HUS0910 _HUS0911 _HUS0912 _HUS0913 _HUS0915 _HUS0916 _HUS0917 _HUS0918 _HUS0919 _HUS0920 _HUS0921 _HUS0922 _HUS0923 _HUS0924 _HUS0925 _HUS0926 _HUS0927 _HUS0928

plamy oleju na wodzie i spaliny 🙁

_HUS0933 _HUS0935

w końcu opuszczamy to miejsce

_HUS0941 _HUS0951 _HUS0958 _HUS0965 _HUS0972 _HUS0979

Błękitne Jaskinie

_HUS0989 _HUS1002 _HUS1005 _HUS1008 _HUS1014 _HUS1015 _HUS1016

Kąpiel w morzu, skoki ze statku

_HUS1024 _HUS1030 _HUS1040 _HUS1041

Po powrocie z rejsu stateczkiem przesiadamy się do naszego auta i jedziemy w głąb wyspy. Przedzieramy się poprzez gaje oliwne.

_HUS1043 _HUS1044 _HUS1045 _HUS1046 _HUS1047 _HUS1049 _HUS1053 _HUS1054 _HUS1056

tu … gdzieś powinna być ogromna flaga grecka … ale jej nie ma, a w tym wiatraku można wynająć pokoik

_HUS1058

piękne widoki 🙂

_HUS1061 _HUS1070 _HUS1073

stare drzewa oliwne

_HUS1075 _HUS1076 _HUS1078 _HUS1079 _HUS1082

po drodze napotykamy fabryczkę oliwy, zatrzymujemy się i robimy zakupy

_HUS1083 _HUS1084

Jaka miła niespodzianka, na wyspę zawitał nasz polski fiat, wersja picup

_HUS1085 _HUS1086

Dojechaliśmy do Zatoki Wraku ale oglądamy ją z zupełnie innej perspektywy i to nam bardziej się podoba, jest zachód słońca.

_HUS1088 _HUS1094 _HUS1095 _HUS1096

z lokalesem sprzedającym … coś tam

_HUS1118

 

 

DZIEŃ 12 … opuszczamy wyspę

Tak, tak kończy się sielanka na wyspie Zakyntos. Wsiadamy na prom i płyniemy na stały ląd.

DSC_3718 DSC_3719 DSC_3720 IMG_2082

 

Temperatura zewnętrzna prawidłowa jak na wakacje.

IMG_2089

 

Kierujemy się na północny – wschód, dziś odwiedzimy prastare miasto Delfy i świątynię grecką u stóp Parnasu.

_HUS1133

Miasteczko jest niewielkie ale urocze, wąskie uliczki, zakamarki, cisza i spokój.

_HUS1135

Parkujemy samochody, damska część załogi pozostaje w miasteczku, jest bardzo gorąco i nie mają ochoty iść do ruin.

_HUS1137 _HUS1139 _HUS1142 _HUS1144

Ja z Adamem i Krzyśkiem wspinamy się mozolnie i podziwiamy ruiny.

_HUS1148 _HUS1149 _HUS1157 _HUS1158 _HUS1162 _HUS1163 _HUS1164 _HUS1165 _HUS1170 _HUS1172 _HUS1176 _HUS1177 _HUS1180 _HUS1181 _HUS1185 _HUS1186 _HUS1187 _HUS1191 _HUS1196 _HUS1198 _HUS1199 _HUS1200 _HUS1201 _HUS1204 _HUS1205 _HUS1206 _HUS1208 _HUS1211 _HUS1212 _HUS1213 _HUS1214 _HUS1216 _HUS1217 _HUS1219

i dalej w drogę …

_HUS1126

Późnym wieczorem meldujemy się na campingu pod samymi meteorami, jest bardzo dobre zaplecze sanitarne 🙂

Dzień 13 …  Meteora

Skoro świt pijemy kawę w campingowej kawiarni i opuszczamy camping, Weronika nakleja przy recepcji naszą nalepkę Husky Crusing 🙂

_HUS1222

Jedziemy w górę do pierwszego klasztoru

DSC_3847

_HUS1230

Monastyry na szczytach skał osigąjących 540 mnpm.

_HUS1231 _HUS1234

Najstarszy klasztor założył św Atanazy w roku 1336 podczas wojny Bizancjum z Serbią.

_HUS1236

Jesteśmy tak wcześnie, że nie ma jeszcze tłumów.

_HUS1240 _HUS1241

DSC_3830 DSC_3832 DSC_3834 DSC_3835 DSC_3838 DSC_3844

_HUS1251 _HUS1253 _HUS1255 _HUS1258 _HUS1261

DSC_3727 DSC_3728 DSC_3732 DSC_3733 DSC_3740

Łącznie wybudowano 24 klasztory z czego obecnie 6 jest zamieszkałych, cztery męskie i dwa żeńskie.

DSC_3741 DSC_3745 DSC_3753

Taki strój obowiązuje podczas zwiedzania klasztorów, długie spodnie i kiecki zakrywające kolana i ramiona.

DSC_3758 DSC_3765

mrauuu, monastyczny kot

DSC_3768 DSC_3775 DSC_3777 DSC_3778 DSC_3783 DSC_3786 DSC_3787 DSC_3789 DSC_3790

upadłe psy… upolowała Weronika

DSC_3791 DSC_3799 DSC_3802 DSC_3805 DSC_3807 DSC_3808 DSC_3810 DSC_3818 DSC_3823 DSC_3828

_HUS1264 _HUS1270

i znów gustowna kiecka 🙂

_HUS1276 _HUS1279 _HUS1280 _HUS1283 _HUS1285 _HUS1290 _HUS1291

Fotograf w akcji 🙂

_HUS1294 _HUS1295 _HUS1296 _HUS1300 _HUS1301 _HUS1307 _HUS1312 _HUS1317 _HUS1320 _HUS1322 _HUS1327

Mechanizm , który służył do wciągania wszystkich potrzebnych rzeczy do klasztoru. Na linach wciągano nie tylko środki niezbędne do życia ale także ludzi.

_HUS1328 _HUS1329 _HUS1331 _HUS1342 _HUS1343 _HUS1344 _HUS1346 _HUS1350 _HUS1351 _HUS1355 _HUS1356 _HUS1357 _HUS1362 _HUS1364 _HUS1366 _HUS1371 _HUS1375 _HUS1376 _HUS1377 _HUS1380 _HUS1385 _HUS1388

Kolejny nasz ślad

_HUS1391 _HUS1397 _HUS1405 _HUS1406

Po zwiedzaniu Meteora kierujemy się na północ, do Macedonii.

_HUS1413 _HUS1414 _HUS1416 _HUS1417

 

 

na nocleg zatrzymujemy się na znanym już nam campingu w Skopie

Dzień 14 …powrót do domu

Niestety za każdym razem przychodzi ten czas kiedy trzeba wracać do domu, kiedy trzeba przerwać podróż i tym razem tak tez się dzieje.

_HUS1419 _HUS1425 _HUS1426 _HUS1428 _HUS1429 _HUS1430 _HUS1431 _HUS1432 _HUS1433 _HUS1434 DSC_3848 DSC_3849

 

Po meczącej podróży podczas , której spędziliśmy 5 godzin na granicy serbsko-węgierskiej, braku miejsc noclegowych w Sheged, docieramy gdzieś za Budapeszt, tam padamy ze zmęczenia i zasypiamy w samochodzie. Kilka godzin snu i dalej w drogę.

Dzień 15 … Praga

odwiedzamy Pragę

_HUS1440 _HUS1441 _HUS1442 _HUS1445 _HUS1446 _HUS1447 _HUS1448 _HUS1454 _HUS1455 _HUS1458 _HUS1462 _HUS1467 _HUS1468 _HUS1469

 

tego samego dnia jesteśmy już w domu…

… za wspólną podróż dziękuję mojej córce Weronice..

„Ojcem być to pozostawać gotowym do oddania jej swojego życia w każdym momencie. To po to, by wiedziała, że idee są potężniejsze od lęku przed śmiercią i że życie ma wartość dopiero wtedy, gdy warto za coś umrzeć.”

Copyright © 2012. Wojtkiewicz All Rights Reserved. Up