INDONESIA – 2023

Podróż do Indonezji to niezapomniana przygoda w krainie bogatej kultury i pięknych krajobrazów. Kraj składa się z tysięcy wysp, oferujących różnorodność od tropikalnych plaż po górzyste dżungle. Możesz odkrywać mistyczne świątynie, takie jak Borobudur czy Uluwatu, spróbować wyjątkowej kuchni, takiej jak nasi goreng czy satay, oraz zanurzyć się w tradycjach lokalnych społeczności. Rafa koralowa Indonezji to raj dla nurków, a wulkaniczne krajobrazy zapierają dech w piersiach. To podróż pełna kontrastów, w której każdy znajdzie coś dla siebie.

 

Nasza podróż w tym kierunku jest naszą pierwszą podróżą. Azja była na naszej bucket list od kilku lat ale jakoś nie mogliśmy podjąć decyzji. Przewrotnie – Azję odwiedziliśmy dlatego, że nie polecieliśmy do Ameryki Południowej 🙂 , ot taki trip na otarcie łez. Ale do rzeczy.

W planowaniu naszej podróży ogromnej pomocy i wsparcia udzieliła nam Simona z  TNWR 

Bilety lotnicze kupione, noclegi i transfery zarezerwowane, plan zaakceptowany.

Wylatujemy tradycyjnie z Berlina, dla nas to najlepsza opcja. Blisko, w miarę szybko, parking przy lotnisku. Linie lotnicze Qatar Airways to chyba dobry wybór, lecieliśmy już nimi m.inn. do Afryki do Kenii. Dlaczego piszę „chyba”? O tym poniżej. Czas lotu jest kosmiczny, szkoda, że wzorem filmów si-fi nie ma hibernacji, to bardzo by pomogło. Więc lecimy z Berlina do Doha – 5 h 40 min, tam przesiadka i z Doha do Denpasar – 10 h 15 min. Wylot o 10.00 , transfer 45 minut i po całych 16 h 40 min o godzinie 8.40 powinniśmy być na lotnisku Denpasar na Bali.

Jednak nie zawsze jest tak jak sobie zaplanujesz. Po wylądowaniu w Doha kiedy tylko weszliśmy na lotnisko poinformowano nas, że nie wejdziemy na pokład samolotu do Denpasar bo – nie ma miejsc. Nasz wylot był dopiero następnego dnia o godzinie 8.00 rano, czyli z planowanego transferu 45 minut zrobiło się 15 godzin.

W godzinach mocno wieczornym lokalnego czasu jesteśmy w Denpasar na Bali. Wśród tłumu gajdów szukamy naszego lokalnego przewodnika – Ediego.

Po około 30 minutach jazdy z lotniska jesteśmy w miejscu naszego pierwszego noclegu na w Jimbaran na Bali Lumbini Luxury Villas and Spa Pomimo zmęczenia jesteśmy zachwyceni naszym lokum. Mamy własne podwórko, własny basen, kuchnię / kto tu będzie gotował? / , ogromna łazienkę z prysznicem pod gołym niebem. Rewelacja.

Dzień 1

Noc krótka ale wystarczająca.

Teraz w świetle dziennym możemy ocenić naszą Villę. Zapraszamy na filmik i zdjęcia z Villi.

I kilka zdjęć.

Po śniadaniu ruszamy w trasę.

Dziś: Balangan Beach, Nyang Nyang Beach, Uluwatu Temple – Pura Luhur Uluwatu, Karang Boma Cliff, kolacja w Jimbarabm.

Balangan Beach

Plaża z łatwym dostępem, to ważne ! bo jak się później okaże wcale nie takie oczywiste. Podobno jedna z najlepszych plaż regionu Uluwatu.W 2016 roku zajęła drugie miejsce w rankingu indonezyjskich plaż serwisu TripAdvisor. Plaża to półkilometrowy brzeg z białym piaskiem i otoczony ogromnymi palmami kokosowymi. Niebiański błękitny ocean z potężnymi falami dopełnia rajskiego obrazu. Balangan to nie tylko doskonałe miejsce do klasycznego wypoczynku, ale także świetne miejsce dla surferów. Plaża jest wizualnie podzielona na kilka improwizowanych stref, w których każdy urlopowicz może wybrać, co chce. W zachodniej części znajduje się szkoła surfingu Balangan Surf Point oraz wypożyczalnia sprzętu sportowego. Centralna i wschodnia część jest bardziej zorganizowana, jest tu wiele tradycyjnych drewnianych restauracji. Chętni do opalania mogą wypożyczyć leżaki.

 

Nyang Nyang Beach

Plaża ta znajduje się na 61 miejscu spośród 160 plaż w regionie Bali. Jest to jedna z plaż osady Pecatu, zaledwie 2.7 km od jej centrum. Plaża znajduje się w naturalnym miejscu, wśród gór, otoczona klifami. Drzewa rosnące na plaży dają naturalny cień. Parking jest wysoko na klifie i do plaży prowadzi wprawdzie dobra droga acz nieco stroma. Więc samo zejście jest już wyzwaniem, o wejściu jeszcze nie myślimy. Plaża z kryształowo turkusową wodą i białym piaskiem na tle zielonych klifów robi naprawdę nieziemskie wrażenie. Przysiadamy w plażowej knajpce gdzie kupujemy świeżego kokosa, który na naszych oczach jest otwierany i po chwili spijamy chłodną wodę kokosową zerkając na ocean indyjski. Jest dobrze …

 

Uluwatu Temple – Pura Luhur Uluwatu

Uluwatu Temple, znana również jako Pura Luhur Uluwatu, to świątynia klifowa położona na południowym wybrzeżu wyspy Bali. Jest to jedno z najważniejszych i najpiękniejszych miejsc kultu na wyspie oraz popularny punkt turystyczny. Świątynia jest częścią grupy sześciu świątyń morskich uważanych za sakralne strażnice, ochraniające Bali przed złymi duchami i siłami. Pura Luhur Uluwatu jest usytuowana na stromym klifie, który wznosi się 70 metrów nad błekitnymi wodami oceanu Indyjskiego. To niesamowite miejsce nie tylko ze względów duchowych, ale także ze względu na malownicze położenie. Znajdują się tu przepiękne widoki na ocean. Warto również wspomnieć, że świątynia jest związana z indonezyjską mitologią i kulturą. Podczas wizyty na terenie świątyni, warto zachować szacunek i stosować się do zasad ubioru i zachowania, które są wymagane w miejscach sakralnych na Bali.

Odbywa się tu tradycyjny taniec Kecak, w którym biorą udział tancerze ubrani w tradycyjne stroje, opowiadający historię z epopei Ramajany. Uluwatu Temple to z pewnością miejsce, w którym można doświadczyć ducha i piękna kultury Bali, jednocześnie podziwiając zapierający dech w piersiach krajobraz klifów i oceanu. Należy dodać, iż teren świątyni zamieszkują wredne , hałaśliwe i bezczelne małpy, które poniekąd zawłaszczają uwagę turystów. Gatunek małp występujący w świątyni Uluwatu to makak długoogoniasty, który pod łacińską nazwą Macaca fascicularis jest gatunkiem małp żyjącym w Azji, którego siedliska znajdują się przeważnie w lasach. Gatunki małp są takie same, jak te występujące w Małpim Lesie Alas Kedaton , Małpim Lesie Sangeh , a także Małpim Lesie w Ubud. Jeśli chodzi o siedliska, żyją na klifach i drzewach wokół obszaru świątyni, małpy te są ściśle chronione przez lokalną społeczność i uważa się, że są strażnikami świątyni. Małpy w świątyni Uluwatu są pod opieką pracującego tu dozorcy. Codziennie rano, po południu i wieczorem otrzymują pożywienie zgodnie z harmonogramem.

Kompleks świątynny zajmuje powierzchnię około 10 hektarów. Obejmuje kilka kapliczek, święte drzewo figowe i tradycyjną balijską bramę.

Historia świątyni sięga XI wieku kiedy to została założona przez jawajskiego mędrca hinduskiego Kuturama. W XVII wieku świątynia została splądrowana przez armię holenderską, która zniszczyła wiele świętych relikwii i artefaktów świątyni.

 

Zakończenie dnia mamy na Kedonganan Beach w restauracji Kampoeng Seafood

Kolacje miała mieć wyjątkowy charakter i oprawę wraz z rewelacyjnym jedzeniem w postaci owoców morza. Plusem było to, że nasz stolik był w tzw. pierwszej linii jednak z obu stron i za plecami były kolejne dziesiątki innych stolików. Niestety owoce morza , na które tak czekaliśmy i tak się nastawiliśmy na ucztę dla podniebienia okazały się wielką klapą. Były przygotowane dużo wcześniej, podano je nam prawie zimne, a ilość sosów i dodatków zepsuły i tak słabe wrażenie.

Ogólnie nie polecamy tej restauracji, wielkie rozczarowanie.

Po tej „uroczystej” kolacji wracając do naszego hotelu zatrzymaliśmy się przy ulicznym warungu Samsam Guling Jegeg skosztować lokalnej wieprzowiny. I to był strzał w dziesiątkę.

Zakupiliśmy też troszkę lokalnych owoców.

 

Dzień 2

 

 

Zapraszamy niebawem …..